Wrzesień, 2007
| Dystans całkowity: | 550.23 km (w terenie 53.00 km; 9.63%) |
| Czas w ruchu: | 28:26 |
| Średnia prędkość: | 19.35 km/h |
| Liczba aktywności: | 18 |
| Średnio na aktywność: | 30.57 km i 1h 34m |
| Więcej statystyk | |
Maksymalna prędkość: 41,1km/h
-
DST
18.75km
-
Czas
00:56
-
VAVG
20.09km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Maksymalna prędkość: 41,1km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: 2
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: 1
Na estakadzie
-
DST
22.18km
-
Teren
5.90km
-
Czas
01:27
-
VAVG
15.30km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na estakadzie
Tym razem nad ilość kilometrów w terenie postanowiłem przedłożyć ich jakość ale niestety nie mam jak pomierzyć pokonanej różnicy poziomów :( i w ramach niedzielnego odpoczynku pokręciłem się głównie po asfalcie. Błądząc po lesie dotarłem na plac budowy gdyńskiej estakady. Swoją drogą błądzenie po lesie jest moim ulubionym sposobem jazdy bo zawsze można trafić w jakieś nowe miejsce np. do jednostki wojskowej.





Maksymalna prędkość: 46,9km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: 2
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: 4
Szkoła latania
-
DST
25.54km
-
Teren
12.50km
-
Czas
01:49
-
VAVG
14.06km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szkoła latania
Tym razem przyszła kolej pomęczyć rower w lasach gdyńskich. Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Kto powiedział, że rower może jeździć tylko po ziemi? Mój udało mi się zmusić do wzbicia się w powietrze ci było tak proste jak oderwanie się starem od jezdni. Jak się postarasz to zrobisz wszystko (no może prawie wszystko). Jednak po paru lądowaniach dała o sobie znać niedawna kontuzja łokcia i musiałem znów zacząć poruszać się tylko po ziemi a nie ponad jej powierzchnią :P Dużo nowego błota na rowerze nie przybyło bo opady były tylko przelotne więc było sucho w lesie i tym razem starałem się omijać bagna.
Maksymalna prędkość: 43,0km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: 2
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: 2
Jaguar
-
DST
24.24km
-
Teren
11.50km
-
Czas
01:35
-
VAVG
15.31km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jaguar
Przestało padać codziennie i szlaki zrobiły się bardziej suche. W błocie nie jeździ się źle ale po suchym jeździ się jeszcze lepiej. Pomimo, że było sucho to i tak udało się nam wpakować w grząski mokry teren. Mam już jakąś taką rowerową przypadłość, że nawet na samym środku pustyni znalazłbym jakieś bagno co dość często widać po moim rowerze. Tym razem poznawałem sopockie bagna i leśne ostępy. Skorzystaliśmy z „promocji” SKM podjechaliśmy do Sopot-Wyścigi gdzie rozpoczęła się leśna część przejażdżki zakończonej w centrum Gdyni. Gdynia jak to Gdynia można spotkać tu wiele ciekawych pojazdów jeśli ma się dość szczęścia. Jeden z nich udało mi się uwiecznić w postaci cyfrowej co ułatwił mi kierowca holownika :)

Maksymalna prędkość: 41,0km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: tylko jedno :( ale równie ważna co ilość jest jakość :P
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: patrz poprzedni wpis
Dzień w błocie, wieczór w książkach
-
DST
21.48km
-
Teren
12.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.96km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzień w błocie, wieczór w książkach
Pierwszy raz w tym roku udało się zorganizować wyjazd w większym gronie. Co prawda trzy osoby to jeszcze nie masa krytyczna ale to zawsze więcej niż jechać we dwójkę lub samemu :P Każdy kto jeździ po lasach Trójmiasta wie jak wyglądają ścieżki po tygodniowych opadach deszczu a kto tego nie widział to na pewno się domyśla jak po takim czymś się jedzie i jak potem wygląda rower więc nie ma co opisywać zbytnio :P Jazda a zwłaszcza poślizgi były przednie a czasem nawet tylne :P ale po tym następuje smutny epilog w postaci czyszczenia roweru ale kto nie czyści ten nie jedzie jak mówi stara mądrość rowerowa.
Pewna firma samochodowa miała ciekawe hasło reklamowe „Dzień w błocie, wieczór w operze” ale w życiu studenta częściej wygląda to mniej więcej tak „Dzień w błocie, wieczór w książkach”
Maksymalna prędkość: 52,5km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: tylko 2 bo po lesie samochody nie jeżdżą :|
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: jak spotkacie mohera w błocie to go pozdrówcie
Nadszedł czas odwiedzić moją gdańską
-
DST
41.09km
-
Czas
02:07
-
VAVG
19.41km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nadszedł czas odwiedzić moją gdańską Alma Mater PG i jej wydział Mechaniczny bo coraz szybciej zbliża się kampania wrześniowa :( ale aby nie było to zbyt wstrząsające przeżycie po ponad dwóch miesiącach nie obecności wybrałem się tam ze znajomą bajkerką (nick agalu), którą pozdrawiam z tego miejsca :P
Pogoda na szczęście nam dopisała, że nawet zapomniałem o moim nie wyleczonym przeziębieniu tylko jestem wielce ciekaw czy ono jutro nie przypomni mi o swojej obecności ale rower jest moją siłą więc się nie dam tak łatwo.
Maksymalna prędkość: 51,6km/h
Liczba wymuszeń pierwszeństwa: 4
Liczba moherowych beretów na czarnej liście: 5
-
DST
21.89km
-
Czas
00:53
-
VAVG
24.78km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze
-
DST
31.75km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
17.48km/h
-
Aktywność Jazda na rowerze


